The Secret – film, który obejrzały miliony ludzi na całym świecie. Swój olbrzymi sukces zawdzięcza przesłaniu jakie niesie, które mówi, że możesz przyciągnąć do swojego życia wszystko, czego tylko zapragniesz. Choć sam jestem zwolennikiem tego filmu, czas aby przyjrzeć się mu nieco sceptycznym okiem. Wypowiadane bowiem w filmie, niektóre kwestie są bardzo nieprawdopodobne, żeby nie powiedzieć nieprawdziwe. Mówcy motywacyjni występujący w filmie starają się nas przekonać do sowich racji. Czy jednak mówią prawdę? Na to pytanie postaramy się odpowiedzieć w tym artykule.
Poniżej zamieszczam jeszcze trailer filmu, jeśli ktoś nie widział:
Od samego początku autorzy tego filmu, począwszy od trailerów, jak i po sam film – próbują nam wmówić, że Sekret to coś naprawdę wyjątkowego. Świadczą o tym między innymi te słowa:
Był przekazywany przez wieki, pożądany, ukrywany, gubiony, kradziony i kupowany za ogromne sumy pieniędzy. Pojmowali go najwięksi ludzie w dziejach: Platon, Galileusz, Beethoven, Edison, Karnegie, Einstein – wraz z innymi wynalazcami, teologami, naukowcami i wielkimi myślicielami. Teraz Sekret jest ujawniany całemu światu.
I trzeba przyznać, że marketingowo film jest świetnie sprzedany. Od samego początku wskazuje się na jego niesamowitą wartość. Mówi się, że Sekret przez lata był ukrywany i niedostępny. A TY teraz masz niepowtarzalną okazję, aby się dowiedzieć o czym mówi owy Sekret.
Tak naprawdę w sekrecie nie ma nic nadzwyczajnego. Promuje on pozytywną postawę, w której mamy otworzyć się na świat i oczekiwać dobroci i być wdzięcznymi za to, co nas spotyka. W sumie można by to nazwać prościej – po prostu OPTYMIZM. W Sekrecie mówi się o prawie przyciągania. Film ubrano w bardzo fajną, marketingową otoczkę tajemniczości, którą mieli okazję poznać tylko wybrani. A teraz Ty stajesz się tym wybrańcem! Poznasz Sekret!
To co najbardziej uderza w filmie, to ciągłe nawijanie o potędze myśli. Chodzi o to, że zgodnie z głoszonymi tam twierdzeniami, możemy za pomocą myśli przyciągnąć dosłownie wszystko. Niestety same myślenie nie wystarcza. Trzeba zacząć DZIAŁAĆ. Twórcy filmu chyba to zrozumieli i tak powstała druga część z tej serii – czyli film The Opus. Tam postawiono na plan i działanie, na tworzenie swojego życiowego dzieła. Ale odbiegamy nieco od tematu, w tym artykule skupimy się tylko na pierwszej części.
Myśli stają się rzeczami. Mike Dooley
Jeśli ktoś traktuje ten cytat jako przenośnia, jest wszystko ok. To jak myślimy o pewnych sprawach, kształtuje naszą przyszłość. Co jednak, gdy ktoś dosłownie zrozumie ten przekaz? Każda jego obawa, każdy lęk zostanie zmaterializowany. Jeśli jakaś osoba boi się duchów i bezgranicznie wierzy w prawo przyciągania, to może się okazać, że będzie przyciągać tych duchów coraz więcej. I w tym momencie nie będzie ważne czy duchy faktycznie istnieją, czy jest to wymysł jej wyobraźni. Dla tej osoby duchy będą bezgranicznie realne, nawet jeśli to będzie zwykła gałązka poruszona przez wiatr w mroczny wieczór. Bo przecież myśli stają się rzeczami! Dlatego warto mieć nieco dystansu do przekazywanych w Sekrecie treści.
Zostało naukowo udowodnione, że pozytywna myśl jest setki razy potężniejsza niż negatywna. To już eliminuje stopień strachu.
Michael Bernard Beckwith
Jakoś nie chce mi się w to wierzyć. Dlaczego pozytywna myśl ma być setki razy potężniejsza? Kto przeprowadził te badania? Kiedy? Na jakiej podstawie mamy tak myśleć? Przecież myśl to myśl. Jeśli ktoś myśli 99% dnia negatywnie a przez 1% czasu pozytywnie, to pozytywna myśl zwycięży? Przecież „myśli stają się rzeczami”… Tak jest powiedziane w filmie! Nie ważne o czym myślisz. Jeśli przez większość dnia myślisz o negatywach, to nie zwyciężysz tego jedną pozytywną myślą. I w ten sposób tezy wypowiadane przez mówców w tym filmie nawzajem sobie przeczą.
Wszystko co teraz otacza Cię w twym życiu, wliczając w to rzeczy, na które narzekasz, zostało przez ciebie przyciągnięte. Wiem, że na początku może to być coś, czego nie chcesz słyszeć. Od razu powiesz:
- Nie przyciągnąłem wypadku samochodowego, tego konkretnego klienta, a szczególnie długów. Nie przyciągnąłem… czegokolwiek, na co narzekasz. Ale ja muszę się tu nieco sprzeciwić i powiedzieć: TAK, ty to przyciągnąłeś!
Joe Vitale
Czy dziecko, które umiera wizualizowało sobie śmierć? Czy tysiące ludzi ginących w wypadkach samochodowych przyciągnęli do siebie śmierć? Czy oni to sobie wizualizowali dzień i noc? Oczywiście, że nie. W wielu przypadkach nie są za to odpowiedzialni. Czy to ich wina, że ktoś wjechał im na maskę samochodu? Czy ludzie zapadający na ciężkie choroby są w 100% są za to odpowiedzialni? Oczywiście, że nie, bo choroba może być na przykład genetyczna, a nie nabyta w sposób złego odżywiania się, niskiej jakości życia, nieustannego zadręczania się, stresu itp. Czy 10 marca 1989 roku „Mirracle Man” czyli Morris Goodman myślał o rozbiciu samolotu?
Jedno z pytań, które jest mi stawiane non stop i pewnie również tobie chodzi teraz po głowie to:
- Jeżeli każdy stosuje sekret i używa wszechświata jak katalogu, to czy nie skończy się towar? Każdy biega i zabiera co się da. Rozbijemy bank.
Joe Vitale
Piękne w przekazywaniu wiedzy o Sekrecie jest to, że jest więcej niż wystarczająca ilość, by wystarczyło dla wszystkich. Funkcjonuje kłamstwo, które działa jak wirus w umysłach ludzkości. A to kłamstwo to to, że nie wystarczy dóbr dla wszystkich. Jest brak, są ograniczenia i po prostu nie wystarczy. To kłamstwo trzyma ludzi w strachu, chciwości i skąpstwie. Te myśli stają się ich doświadczeniem. Więc świat raczy się pigułką koszmaru. Prawda jest taka, że jest więcej dóbr, niż potrzeba dla wszystkich. Jest więcej niż trzeba, kreatywnych pomysłów, mocy, miłości, radości. To wszystko przychodzi poprzez umysł, który jest świadom swojej nieskończoności.
Michael Bernard Beckwith
Ekonomia uczy o tym, że ilość dóbr zawsze jest ograniczona, podczas gdy nasze potrzeby są nieograniczone. Gdyby wszyscy dostawali od świata wszystko, to na świecie nie starczyłoby towaru. To logiczne, że nie możemy mieć jednocześnie wszystkich dóbr na świecie…
The Secret a Religia. A może New Age?
Niektórzy mają problem, aby uwierzyć w The Secret, ze względu na swoją religię. Bardzo często można usłyszeć, że film ten jest rezultatem działań ruchu New Age. I faktycznie powiązania można znaleźć. Pewne doktryny przekazywane w filmie The Secret idealnie pasują do tych wyznawanych przez członków New Age. Jednak nie wszystkie. Mimo wszystko ja nie widzę przeszkody, aby wierzyć i wyznawać swoją religię i jednocześnie brać z Sekretu to, co dobre. Jeśli spodobał Ci się film to nie znaczy, że zaraz będziesz członkiem New Age.
New Age – próba definicji
„Zwolennicy New Age – Nowej Ery, którą ma być Era Wodnika – są przekonani, że już wkrótce zakończy się okres chrześcijaństwa, nazywany przez nich Erą Ryb. Jak bowiem ponoć mówią gwiazdy, era ta to jedno wielkie pasmo nieszczęść, czas zagubienia, cierpienia, fałszywej duchowości i fanatyzmu.
Wraz z nią powinny zniknąć stosy, prześladowania, fundamentalizm religijny i wszelki konserwatyzm, a wtedy nastanie idealny świat.
Wielu ludzi zastanawiało się nad zjawiskiem New Age. Powstało wiele definicji, które często jeszcze bardziej zaciemniają jego obraz. Ja ze swej strony chciałbym zaproponować Państwu jeszcze jedno (mam nadzieję, że klarowne) spojrzenie na to złożone zjawisko.
New Age to: eklektyczny ruch – czerpie swoje praktyki i idee z wielu źródeł, np. z różnych systemów religijnych, filozoficznych, kierunków psychologicznych, a także systemów okultystycznych, szamańskich czy nawet współczesnej fizyki.”
Źródło: D. Pietrek, New Age – próba definicji
Założenia kultury duchowej New Age:
Jakby na to nie patrzeć, nie trzeba zaraz odcinać się od tego filmu ze względu na swoją religię. Pewne treści są rewelacyjne i bardzo potrzebne, aby uwierzyć we własne siły. Nie zmienia to jednak faktu, że niektóre – tak jak opisałem w tym artykule – są dość kontrowersyjne.
Podsumowując ten artykuł, kiedyś spytałem się znajomego co myśli o tym filmie i o prawie przyciągania. Odpowiedział mi, że w to nie wierzy, a dobrym tego dowodem jest cytat jego znajomego: Gdyby to działało to byłbym teraz chyba królem PORNO. Ostateczne wnioski pozostawiam Tobie. Będę wdzięczny za kilka słów komentarza.
Dobrze powiedziane :) Interpretacja Sekretu powinna być raczej indywidualna. Bierzmy to co dla nas dobre i odrzućmy to co złe. PROSTE :)
Hehe, ostro pojechałeś… w sumie to masz rację, ale i tak jestem fanem sekretu mimo pewnych nieścisłości :)
Racja, wszystko z „Sekretu” trzeba traktować jako przenośnie.
Przesłanie jest pozytywne i w gruncie rzeczy prawdziwe, ale cała ta metafizyczna otoczka oraz psychologiczne tricki sprawiają, że jest to „pranie mózgu”.
Jak Autor używa manipulacji w treści artykułu?!!
Dość interesujące, a zarazem intrygujące, jest to że autor tego krytycznego tekstu sam używa perswazji.
Pisze o zakłamaniu, otoczne marketingowej. Od 3 lat bardzo dogłębie poznaje temat perswazji, marketingu i manipulacji. Mam na swojej pułce 22 książki na ten temat, 4 szkolenia dvd, i 13 szkoleń audio. Otóż co się okazuje. To co jest opisane w tym filmie faktycznie działa (95 % skuteczności w moim przypadku). Działa, ale z innych powodów niż jest nam tam podane. Działa z przyczyn psychologicznych, tylko i wyłącznie.
Pozytywne myślenie działa. I to cholernie bardzo. 95% skuteczności. W przypadku pozostałych 5% to nie zadziała, ale jesteśmy bynajmniej szczęśliwsi. A ile warte jest szczęscie? Według mnie jest bezcenne.
Wszystko działa, z innych przyczyn. Nie ma sensu żebym tu przytaczał 12 stron a4 na temat autosugestii i jej wpływie na nas i na innych ludzi. Kolejnych 16 stron na temat jak pozytywne myślenie wpływa na nasze gesty, mimikę twarzy, mowę ciała.
Jak zmienia nasze filrty w umyśle.
Starczy tych moich wywodów. Nawiasem mówiąc.
Pisanie tekstów karcących własny produkt jest niezwykle hipnotyczne. Znam przypadki w historii gdzie pisarze organizowali demonstracje przed wydaniem swojej książki, aby zainteresować tym media, a co za tym idzie. DARMOWA reklama. Patrząc dalej marketing szeptany, a to się przekłada na ogromną sprzedaż i duże pieniądze.
W wielkim skrócie. Prawo przyciągania działa. Z innych powodów niż nam podali twórcy filmu, ale działa. Nie wierzysz??? To nie. To jest twoje zdanie i ja nie będę go zmieniał. Po prostu zachęcam do czytania, rozwiajania się i osiągania szczęscie. Bo to jest najważniejsze.
Gorąco pozdrawiam
Łukasz
prawda jest taka, że film i książka jest ciekawa. Jest też jedna zasada. Karma, przeznaczenie, czy nasze obecne ziemskie, czy zyciowe uwarunkowanie. Pozytywna myśl+ działanie na poziomie fizycznym, realizowanie pozytywnej myśli + cierpliowość i pomysły dają sukces. Jesli ktoś nie zostal krolem porno, to dlatego, ze nie wszystko mozna dostac. szkarada nie zostanie miss – z obecnego uwarunkowania, tak ja niekreatywny czlowiek nie zostanie szefem firmy porno.
Cóż, ja uważam, że wszystko co jest przedstawione w tym filmie jest prawdą i przydaje się. Jednak zgodzę się, że film poszedł trochę na łatwiznę, wiele uprościł, kilka spraw przemilczał. Książka jest dokładniejsza. Być może to jest jednak plus sekretu, aby jego przesłanie było proste i nawet dziecko mogło je zrozumieć.
Manipulacje i przekłamanie to za dużo powiedziane. Lepiej przyjrzyj się religii, jakiejkolwiek. Od dzieciństwa wpajano mi, że jestem grzesznikiem i kazano chodzić do Kościoła, spowiadać się, klękać przed Najświętszym Sakramentem i modlić do miłosiernego boga, który pośle mnie do piekła jeśli nie będę tego robił. Nie musieli mi jeszcze mówić, że mam się bać Boga, to już było zrobione.
Czy zamiast walczyć między sobą (również wojny religijne, krucjaty), tworzyć podziały nie lepiej uznać, że jesteśmy jednością? Głosić, że wszyscy pójdziemy do nieba, nikt nie zasługuje na potępienie? Czynić tak innym jak sami byśmy chcieli, aby nam czyniono? Czy uznanie siebie, nas wszystkich za Boga jest bluźnierstwem bardziej niż stwierdzenie, że naturą człowieka jest grzech? Czy taki pogląd służy nam bardziej? Czy Jezus nie mówił „To wszystko, i więcej, wy też możecie uczynić”?
” shaman Napisał w Poniedziałek, 21 grudzień 2009 @12:24
prawda jest taka, że film i książka jest ciekawa. Jest też jedna zasada. Karma, przeznaczenie, czy nasze obecne ziemskie, czy zyciowe uwarunkowanie. Pozytywna myśl+ działanie na poziomie fizycznym, realizowanie pozytywnej myśli + cierpliowość i pomysły dają sukces. Jesli ktoś nie zostal krolem porno, to dlatego, ze nie wszystko mozna dostac. szkarada nie zostanie miss – z obecnego uwarunkowania, tak ja niekreatywny czlowiek nie zostanie szefem firmy porno. ”
Wiesz myślę, że tu należy postawić sobie pytania:
1. Czy ten jego kolega który nie został gwiazdą porno, faktycznie w to wierzył,
moim zdaniem jest to poprostu głupkowate zdanie rzucone na wiatr, ot taka próba „mądrej riposty”. Autor napisał „a dobrym tego dowodem jest cytat” – moim zdaniem nie jest żadnym dowodem ;), chyba, że na głupotę ( taka moja opinia)
2. Co On zrobił, by być gwiazdą porno ? ;) tego, drogi autorze proponuje Ci się dowiedzieć :)
3. Przestudiowaliście aktorów branży porno ?, proponuję zrobić to nawet pobieżnie i spotkacie tam jedną gwiazdę która została gwiazdą porno głównie dlatego, że jest … brzydki .. a nawet wręcz szpetny :)
Chcieć znaczy móc, ale żeby coś dostać trzeba po to sięgnąć, bo inaczej to tak jak modlić się o wygranie na loterii ale nigdy nie zagrać.
To wszystko dziala, zarowno mysli negatywne jak i pozytywne i wcale nie ma duzej przesady w twierdzeniu, ze mysli sa rzeczami – materializuja sie. Istnieje jednak pamiec w atomach zarowno dziedziczona jak i pamiec ogolu gatunku. W przypadku dzieci oddzialuje pamiec (pamiec mysli poprzednich pokolen, jak kto woli genetyczna) rodzinna, otoczenia rodzicow, dziadkow, pradziadkow i dalej oraz ogolu gatunku.
Jesli cos nie dziala tak jakbysmy swiadomie chcieli stworzyc na podstawie tzw.prawa przyciagania znaczy, ze ster trzyma podswiadomosc i jakis nierozwiazany problem w danej sferze hamuje lub znieksztalca odbior.
Pozdrawiam
Sprawa ze „sekretem” jest banalna 1 000 000 milion zobaczy przemysli, przeanalizuje a tak naprawde z tej milionowej grupy tylko jedna osoba to zrozumie!! Mozesz sie bic o wirtualne oklaski za obalenie mitu „Sekretu” ahhh dales upust swej polskiej pesymistycznej postawie zwróć uwage jakie maja podejscie do tego w polsce a np w usa.
Jakby na to nie patrzeć myśl jest wibracją, wszelkie rzeczy materialne iluzorycznie tylko są materialne. Wystarczy wziąć dość dobry mikroskop i przekonamy się, że pod otoczką fizycznej postaci kryje się skupisko energii, która jest wiecznie żywa, wibrująca i oddziaływająca na wszelkie rzeczy w swoim otoczeniu. Czy Prawo Przyciągania działa, czy Sekret jest wyssany z palca?..
Każdy oczywiście może mieć swoją niezależną opinię, lecz już wszelkie starożytne księgi mówią o Jedności, chociażby „Bhagawadgita”, jak również pomimo swojego przekłamania nasza Biblia. Myśli są energią, a pozytywna energia jest bezpośrednim czynnikiem wzrostu i kreacji, i odwrotnie, jej brak, czyli negatywne myśli, przysparzają światu i ludziom cierpień, niedoli i biedy.
Kreujmy swoje życie świadomie… Sekret, TAK, ale i działanie, o którym wspomina autor tego artykułu…
Pozdrawiam serdecznie,
Robert
http://robertolinski.pl
Jeszce w 1970 roku uczono mnie , że każda mysl jest stwórcza, pod warunkiem że nie bleblamy, i myslenie, mowa i czyn idą w parze.
Najpierw mysl, później działanie i tworzenie.
Taka jest logistyka inzcej to nie działa.
Z wiosennymi pozdrowiniami i odrobina miłości do samych siebie.
Aquarius
Sprawdziłem i wiem na 100%, że to działa dokładnie tak jak jest to opisane w filmie i w książce. Nie działa tylko wtedy, jeśli robimy coś inaczej niż powinniśmy – to juz kwestia indywidualna, aby dojść samemu to pewnych spraw. Owszem trochę podejrzany jest przekaz i naiwnie sformuowane niektóre wypowiedzi, ale bez względu na wszystko, to na 100% działa. Ze zdumieniem przyciągnąłem w ten sposób już kilka rzeczy, ludzi, a już największym osiągnięciem było coś co kiedyś wydawało mi się w 95% niemożliwe do osiągnięcia i tyczyło się kwestii spełnienia mojego największego marzenia. Ono się spełniło 4 miesiące po wizualizacji, a stało się tak niezwykłe, że do dziś nie mogę uwierzyć.
Reasumując, nie czepiajmy się jakiś drobiazgów. Ważne, że dzięki temu, ale przy zachowaniu wszelkich reguł omówionych w filmie – czasami lata może trwać zanim osoba zrozumie o co naprawdę chodzi – MOŻNA PRZYCIĄGNĄĆ NAPRAWDĘ WSZYSTKO. Myślę, że Bóg i Sekret to jedno i to samo, a wszystko opiera się na bezwzględnemu jemu zaufaniu i wierze, że już coś jest Twoje. Bezwzględna wiara, poczucie wdzięczności, dobre samopoczucie każdego dnia + wizualizacja = Dostaniesz wszystko, co chcesz. Pozdr.Z
Jeżeli ten film trochę pomoże takiemu poszarpańcowi jak ja, to nie wymądrzajcie się na jego temat. Latwo analizować komuś, kto nie dostał w d..ę od życia. Ma je poukładane i w miarę szczęśliwe. Jeżeli komuś ten film pomoże to chwała za to. Niech to będzie jedna osoba, to i tak warto było go nakręcić. Obejrzę to się odezwę.
„…Jakoś nie chce mi się w to wierzyć. Dlaczego pozytywna myśl ma być setki razy potężniejsza? … Jeśli ktoś myśli 99% dnia negatywnie a przez 1% czasu pozytywnie, to pozytywna myśl zwycięży?…”
A to dlatego że jeżeli ktoś 99 razy przez cały dzień pomyśli o tym że nie ma pieniędzy i jaki jest przez to nieszczęśliwy a nagle raz na koniec dnia pomyśli np.”postanowiłem znaleźć prace bez względu na to jak długo będę szukał” i znajduje tą prace to właśnie dlatego ta jedna myśl jest silniejsza od reszty.
W sekrecie jest też opisane dlaczego nie dostajemy wszystkiego odrazu i jakim sposobem bogactwa starczy dla wszystkich – kolega coś zbyt nieuważnie oglądał film :P
Jeżeli ktoś chce dowodów na to że pewne rzeczy zostały udowodnione z punktu widzenia psychologicznego to może sobie poczytać o inteligencji emocjonalnej (conajmniej).
A to że powstała druga część na temat tego że trzeba działać to chyba oczywiste że najpierw myślisz potem mówisz, działasz i masz :) a nie: myślisz i masz – jak wyżej już wspomniałam Sekret opisuje dlaczego.
Wygląda bajkowo i bardzo prosto ale przede wszystkim: „The Secret” nie jest rozwiązaniem naszych problemów, tylko drogowskazem do ich rozwiązania.
Więcej szczegółów dotyczących wizualizacji (modlitwy) odnalazłem w filmie Gregga Bradena (nauka cudów):
http://www.youtube.com/watch?v=dAzLG51NIPs
Szczególnie w fragmencie dotyczącej „modlitwy o deszcz”. Drugim ciekawym źródłem jest książka Wallace D. Wattles – „Sztuka wzbogacania się” dostępna tutaj: http://www.jestemmilionerem.com.pl/index.html Materiałów, opisów jest tak wiele. Myślę, że Sekret od dawna nie jest sekretem lecz zjawiskiem który trudno wytłumaczyć i zaakceptować w naszym zaganianym świecie.
Do „sekretu” należy podejść z dystansem i nie dać się na niektóre rzeczy nabrać, tj. „Wystarczy że uwierzysz bla bla bla…”, bez działania, nic w co „uwierzysz” nie ma znaczenia, bo cel to dopiero połowa sukcesu ;D. Poza tym, wnioskuję, że „Sekret” ma nas przygotować do czasów, w których komputer, będzie robił za nas wszystko, tj. „rozszerzona rzeczywistość”. Znacie ten termin? Jeśli nie to wyjaśnię ogólnikowo: „widzę co chcę widzieć” – od nazwy szczoteczki do zębów którą myje zęby, po zmianę barw otaczających nas przedmiotów, czy dodawanie nowych. Na tym poziomie już widać korelację, między książką/filmem „sekret”, a niedaleką przyszłością. Smutne jest to, że nie będzie już naturalności, nic prawdziwego. To bardzo pesymistyczna i paranoiczna wizja, ale obserwując rozwój technologii, wpajanie nowych poglądów przez „górę”, nie dostrzegłem nic pozytywnego, jeśli ta góra, nadal będzie trzymać na wszystkim pieczę. ;)
By the way…Stany pozytywne mają większe właściwości przyciągające od pozostałych, oraz większe częstotliwości drgań fal (zapomniałem jak się zwały). Im większa jest ich częstotliwość, tym lepiej na nas oddziałują, a co za tym idzie – na naszą rzeczywistość.
POZDRAWIAM Sebo ;D
Ludzie, którzy czegoś szukają, często robią to dlatego że sami nie wystarczająco wierzą w to co szukają. Podobnie dzieje się z ludźmi którzy próbują za wszelką cenę coś udowodnić..:)). To co jest do osiągnięcia na pewno…to dobre samopoczucie.
Pozdrawiam.
Cóż..znamy histrie niedowiarków,niewiernych Tomaszów.
Jest oczywiste ze ludziom brak jest wiary,niezłomnej,niezachwianej.Taki człowiek zawsze odpowie iż Secret jest bzdurą-bo chciał,dokonywał wyborów,czytał,oglądał i NIC.
Nie będe tego roztrząsać.Powiem tylko,że widziałam,czytałam,uwierzyłam i Zwyciężyłam!Czy secret działa-Tak!Czy zawsze-Nie!Nie każdy bowiem potrafi prosić,wierzyć bezgranicznie i pomimo wszystko a więc też nie każdy może otrzymać!
Obejrzałam Sekret 2 lata temu i nabrałam do niego dużego dystansu. Z całą pewnością stwierdzam, że poglądy zawarte w filmie (i książce) sprowadzają na manowce.
Witam
Czasami zastanawiam sie jakie to szczescie mam w zyciu bo kazda moja mrzonka lub marzenie sie zawsze spelnia.Ale to zawdzieczam tylko sobie i rownowadze swojego umyslu i podsycanie pozytywna energia.Odkad obejrzalam ten film – 3 lata temu – caly czas o nim pamietam.Jest jak balsam dla duszy a kiedy jest mi zle daje sobie upust zlej energii i napelniam na drugi dzien po dobrze przespanej nocy pozytywna i dalej do dziela.Pozdrawiam ludzi ktorzy wierza w pozytywna energie ktora pomaga im realizowac cele.Bo nawet najmniejszy cel to sukces.
Witam wszystkich a ja uważam że działa i to w 100% a dla tych co nie wierzą jeszcze w jego działanie ,może po prostu napiszcie co osiągneliście w życiu takiego nowego dzięki SEKRETOWI w tedy może osoby zaczną w końcu rozumieć że to działa ,bo jak to mówią uwierzę jak zobaczę może to tędy droga napiszcie co przyciągneliście takiego do życia
Witam wszystkich, film sekret obejrzałam 2 lata temu. Od tego czasu analizowałam sporo różnych publikacji na podobny temat. Wniosek jest prosty wiara czyni cuda. Jezus powiedział, ze gdyby nasza wiara była jak ziarnko gorczycy to byśmy góry przenosili… Również w książkach popularnego Paulo Coelho główny przekaz jest taki, że w życiu wszystko zależy od człowieka i od jego wiary. To wnioski, ale czy coś zmieniło to w moim życiu? Niestety nie, myślę, że nie jest łatwo oczyścić swój umysł z negatywnych myśli i emocji wprowadzić stan pozytywnej energii niczym nie zachwianej. Poza tym mam wątpliwości czy aby na pewno jest to zgodne z moja wiarą i tak koło się zatacza. Ogólny chaos:) Życzę wszystkim optymizmu i większej wiary niż mam ja.
ha ha ha
ja doświadczyłem potęgi sekretu , kariera Dyzmy to pikuś przy mojej
w ciągu roku z syfiastego mieszkania w bloku i samochodu za
3 tys , przeniosłem się do 3 piętrowego domu willi
plus da samochody po 300 kw nówki.
Jeżeli dodam że tkwiłem przez 20 lat w tym syfie ,
i nic do czasu sekretu ?
potem ciąg niewyjaśnionych przelewów , dziwny splot wydarzeń
i w 3 miesiące miałem wszystko o czym może marzyć 90% narodu polskiego.
Nikt nie musi wierzyć , ja powiem jedno to działa !
sprawdziłem setki razy na małych i dużych rzeczach .
Teraz szykuje się na coś bardzo dużego , ogromnego ,
i to się zbliża , poznałem najbogatszych ludzi na tym kontynećie nie znając słowa po angielsku i jestem w klubie.
Wiem że brzmi to jak bełkot wariata
ale , potrzebujesz szalonej wiary , prawdziwie potężnej wiary , i już masz wszystko.Sekret to prawdziwa koncentracja , magiczna koncentracja , wystarczy osiągnąć ten stan przez 1 sekundę i świat się zmienia …
ojojojoj.przeciez wiadomo ze tego filmu nie nalezy brac dosłownie,a kazdy powinien przetworzyc go w pozytywnym swietle według swojej własnej prywatnej filozofii.