Biznes Internetowy RSS

Jesteśmy świadkami przeobrażania się marketingu politycznego. Coraz mniejsze znaczenie ma to, jaką wiedzę ma polityk i co przekazuje swoimi słowami. W zamian za to coraz większe znaczenie ma to, jaką polityk ma charyzmę oraz jakie show potrafi zrobić w mediach. Prawdziwy przekaz przestaje mieć znaczenie. Na plan pierwszy wysuwa się marketing, który potrafi stworzyć taki wizerunek, który pokochają miliony obywateli.

Według znanych powszechnie wyników  doświadczenia Alberta Mehrabiana, na skuteczność komunikacji wpływa:

  • język ciała w 55%;
  • ton głosu w 38%;
  • słowa w 7%.

Paradoksalnie, to co mówią do nas politycy ma bardzo małe znaczenie. Gdyby wziąć pod uwagę powyższe wyniki, słowa polityków przemawiają do nas w zaledwie 7%. Dużo większe znaczenie ma ich mowa ciała, ton głosu i charyzma.

Poniżej program Bronisława Wildsteina „Marketing, manipulacja, demokracja”.

Dla polityków najważniejsza jest sztuka autoprezentacji, kunszt opowiadania, narracja. Usiłują wmówić nam specjaliści od marketingu politycznego, PR. Nic dziwnego. Deklarują w ten sposób swoją niezbędność. A jednak ich punkt widzenia upowszechnia się, nie tylko zresztą wśród polityków. Czy więc, rzeczywiście wizerunek zastąpi osobę a spektakl debatę i jakie będą tego konsekwencje dla demokracji?
Bronisław Wildstein

Bronisław Wildstein przedstawia: „Marketing, manipulacja, demokracja” – część I

YouTube Preview Image

Bronisław Wildstein przedstawia: „Marketing, manipulacja, demokracja” – część II

YouTube Preview Image

Bronisław Wildstein przedstawia: „Marketing, manipulacja, demokracja” – część III

YouTube Preview Image

Umiejętność komunikacji z obywatelami to dla demokratycznego polityka rzecz niezbędna. Dziś jednak żyjemy w dobie mediów elektronicznych, które dają do ręki nowe metody. Nie tylko przekonywania, perswazji, ale wręcz manipulacji. Czy sytuacja ta nie prowadzi do wydrążania demokracji z jej istotnych treści i jak możemy się przed nią bronić?
Bronisław Wildstein




Komentarze

  1. Miki
    Lipiec 3rd, 2009 | 14:20

    Świetny program. W ogóle programy Wildsteina są spoko.
    A politycy to po prostu kłamczuchy :D No ale większość, bynajmniej Ci najbardziej znani i których na to stać, mają swoich specjalistów od wizerunku. Bez tego ani rusz w dzisiejszym świecie politycznym.

  2. Alicja
    Lipiec 6th, 2009 | 13:58

    Dla mnie królem w tym temacie jest pan Andrzej Lepper i Tymochowicz, który mu pomagał dojść do sławy i rządu. To wręcz perfekcyjny przykład jak z nikogo można zrobić premiera ;)

  3. Lipiec 26th, 2009 | 18:45

    Tak to jest niestety, że w dzisiejszej polityce show ma coraz większe znaczenie. Amerykański prezydent również jest tego dobrym przykładem – Barrack Obama ma świetny wizerunek i między innymi dlatego wygrał wybory.

    Nie uwolnimy się od tego. Marketing będzie odgrywał coraz większą rolę w życiu każdego polityka.

Napisz komentarz