Jesteśmy świadkami przeobrażania się marketingu politycznego. Coraz mniejsze znaczenie ma to, jaką wiedzę ma polityk i co przekazuje swoimi słowami. W zamian za to coraz większe znaczenie ma to, jaką polityk ma charyzmę oraz jakie show potrafi zrobić w mediach. Prawdziwy przekaz przestaje mieć znaczenie. Na plan pierwszy wysuwa się marketing, który potrafi stworzyć taki wizerunek, który pokochają miliony obywateli.